czwartek, 18 października 2012

Polska!

               Nie ma to jak tydzień przerwy od szkoły i lot do mojego ukochanego miasta - Oświęcimia. To było dziwne... W Norwegii nigdy nie potrafię się wyspać... A w Polsce - wręcz przeciwnie! Nawet nie miałam, aż tak bardzo widocznych "worów" pod oczami.
               Był to jeden z najlepszych tygodni w moim życiu. Dlaczego? Wyobraź sobie... Tęsknisz za przyjaciółmi, za znajomymi uliczkami, za tym klimatem, za słońcem, za rodziną. I jak tak czekasz i cały czas o tym myślisz to jeszcze bardziej się "nakręcasz" na to wszystko. Chcesz odliczać dni, ale nawet nie wiesz kiedy będziesz mógł wrócić. W tym tygodniu wyjazd był bardzo spontaniczny. Możesz sobie wyobrazić moją radość, gdy się dowiedziałam, że nie muszę czekać wielu miesięcy na przylot, lecz tylko 4 dni. 
               Chciałam się spotkać z tyloma ludźmi... Nie wszystko mi się udało. Każdego dnia byłam umówiona z przyjaciółmi od godziny około 14:00 do 21:00. Tylko przedpołudnia miałam dla siebie. Kiedy inni byli w szkole ja mogłam pojeździć na rolkach albo poleżeć dłużej w łóżku.\
               Oczywiście musiałam też oczywiście iść na zakupy. Do moich najlepszych zdobyczy należą buty Nike Free Run 3.0 i Hula Hop z masażerem, płatki "Zdrowy Błonnik" i inne fit rzeczy.






                  Mam ambitny plan, żeby ćwiczyć co najmniej raz dziennie na Hula Hopie, pierwsze siniaki na biodrach już się pojawiły i nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam. Trzymajcie kciuki :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz