Wydaje się, że wszystko tutaj jest jak z bajki. Ludzie z każdego miejsca na świecie tutaj mieszkają, życie tutaj jest łatwe, sport jest bardzo popularny, itd. itp... Generalnie wszystko poza jedną małą rzeczą, którą jest DESZCZ.
Najbardziej przygnębiające jest, gdy wracam ze szkoły w letniej kurtce. Zmęczona, zmordowana i w sumie to ogólnie z beznadziejnym humorem i na domiar złego jeszcze mnie zmoczy do suchej nitki. Ech... Po prostu to uwielbiam -.-
W Polsce przywykliśmy do słońca i ciepłych dni. Tutaj jest zupełnie inaczej - leje, leje, leje, leje, a później dla odmiany znowu leje. Po prostu świetnie -.- Wiem, wiem pewnie myślicie, że przesadzam, przecież czasem musi świecić słońce - to oczywiste. Trochę w tym racji, przecież raz na kilka tygodni czasem znajdzie się dzień w którym jest w miarę ciepło, jasno i nie pada chociaż przez parę godzin. Lepsze to niż nic. Nie jest źle!
Ale jak to mawiają "Zmień to czego nie możesz polubić, polub to czego nie możesz zmienić" czy jakoś tak. Nie pozostaje mi nic innego jak to zaakceptować i pogodzić się z tym ;) Przecież nie ma nic lepszego od biegania w deszczu, albo ten cudowny czas kiedy na chwile wyjdzie słońce i pojawia się na niebie piękna tęcza ;)








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz